Premier League bukmacher Milenium

Premier League by TJMMNW: delektujmy się końcówką sezonu

Oceń ten post

Przed nami 34. kolejka najlepszej ligi świata… to znaczy Premier League. Mądre głowy mają już z pewnością wysnute teorie na temat mistrza Anglii i ostatniego, trzeciego spadkowicza. Co więc nam pozostało? Zasiąść głęboko w fotelach, zapiąć pasy i delektować się kolejną dawką angielskiego futbolu.

Na pierwszy strzał spotkanie rozgrywane na St Mary’s Stadium. Jak ktoś regularnie czyta lekturę i nie opuszcza żadnej strony. może się zastanowić, dlaczego ostatnimi czasy tak często wspominam zespół Jana Bednarka. Odpowiedź jest prosta. Ktoś, kto ogląda mecze Świętych, widzi gołym okiem, że piłka chodzi po murawie zdecydowanie lepiej niż patrząc tylko na wyniki.

Oczywiście zdarzają się błędy, pomyłki i niewykorzystane okazje, ale to samo dzieje się w zespole przeciwnika, który przed powoli zbliżającym się końcem sezonu jest w znacznie (to mało powiedziane) lepszej sytuacji.

W sobotę (godz. 16) Southampton podejmie rozpędzone Wolves. Święci znajdują się jedno miejsce nad strefą spadkową. 17. pozycja w lidze po 33 kolejkach, 36 strzelonych bramek i 53 stracone. Osiemnaste Cardiff ma tych oczek o pięć mniej, natomiast Brighton, miejsce wyżej, ma dokładnie tyle samo punktów co chłopcy Ralpha Hasenhüttla. Wniosek?

Każdy prawdziwy „freak” musi rzucić okiem na to spotkanie! Że będzie walka, to pewniak. Że Wolves nie odpuści, to bank szwajcar. Wilki znajdują się na solidnie wypracowanym ósmym miejscu, mając punktów tyle co Leicester, które ma rozegrany jeden mecz więcej.

W ostatnim ligowym spotkaniu Wolves zwyciężyli z nie byle kim, bo z rozpędzonym Manchesterem United, który, jak już doskonale każdy wie, po objęciu sterów przez OGS wrócił na właściwe tory. Czy Święci odskoczą od strefy spadkowej w najbliższą sobotę? Ani jedna, ani druga ekipa nie odpuści. W tej lidze nikt zresztą nie odpuszcza.


Premier League | Southampton – Wolves

SOU @2.52 | x @3.05 | WOL @3.12 


Premier League typy bukmacherskieRewanż za nieprzewidziane

Na drugi strzał mecz na Selhurst Park. Crystal Palace podejmować będzie piłkarzy z niebieskiej części Manchesteru. Manchesteru, który w tym tygodniu przegrał swoje wyjazdowe spotkanie w Lidze Mistrzów z Kogutami.

Manchesteru, który mimo potknięcia w tych prestiżowych rozgrywkach, jest bezapelacyjnie stawiany przez bukmacherów w roli faworyta. Chwila, chwila… 22 grudnia ubiegłego roku też tak było, a jak zakończył się mecz, każdy pamięta.

W poprzednim starciu między Crystal Palace a Manchesterem City to właśnie chłopcy Roya Hodgsona byli skazani na porażkę, a mimo to zdołali pobić Etihad Stadium, wygrać z Obywatelami 3:2 i wrócić do Londynu z trzema punktami.

Tamta wygrana The Eagles była również przełamaniem pewnej serii The Citizens. Mianowicie, była to pierwsza ligowa porażka Obywateli na swoim podwórku od, uwaga, 7 kwietnia 2018 roku, kiedy to przegrali z rywalem zza miedzy.

Zdobyć taką twierdzę? Chapeau bas! Ale nie ma co patrzeć w przeszłość, pod koniec sezonu i tak nikt nie będzie rozliczać za styl czy budowanie serii nieprzegranych meczów. Jednak najbliższe starcie pomiędzy tymi zespołami będzie idealnym rewanżem za tamto spotkanie.

Manchester City z pewnością będzie chciał wskoczyć na fotel lidera, mając z tyłu głowy jeden mecz rozegrany mniej od Liverpoolu. A skoro przy The Reds jesteśmy, należy wspomnieć, że wisienką na torcie w nadchodzący weekend będzie właśnie spotkanie Liverpool – Chelsea (niedziela, 17:30).

Z kolei mecz Crystal Palace z Manchesterem City odbędzie się w niedzielę (godz. 15:05).  o godzinie 15:05. Jeżeli Obywatelom uda się zgarnąć komplet punktów, wskoczą na fotel lidera przynajmniej na kilka godzin.


Premier League | Crystal Palace – Man City

CRY @11.69 | x @5.10 | MCI @1.31

Autor - Mateusz Janicki

Mateusz Janicki Admin TJMMNW. Twórca stylu życia i społeczności równej liczbie miejsc na Stadionie Narodowym. Zakochany w angielskich wślizgach niczym Thierry Henry w pięknych bramkach. Ćwierć wieku na karku nie liczył latami, a podzielił je na sezony piłkarskie. Oryginalne poczucie humoru sprawia, że rozbawi każdego. Obejrzał więcej złych meczów niż dobrych filmów.

Ostatnie posty