PGE Ekstraliga-Sparta-Falubaz-żużel-kursy-Milenium

PGE Ekstraliga: czy sześć punktów w żużlu to dużo?

Oceń ten post

Przed nami rewanżowe spotkania w półfinałach PGE Ekstraligi. O ile w parze Unia Leszno – Włókniarz Częstochowa praktycznie awans jest już przesądzony, o tyle we Wrocławiu możemy spodziewać się wszystkiego. Falubaz Zielona Góra będzie bronił sześciu punktów przewagi z pierwszego meczu.

Po pierwszym meczu w Zielonej Górze komentarze obu stron były bardzo wyważone i stonowane. Nikt bowiem nie może czuć się komfortowo przed niedzielnym rewanżem. I jedni, i drudzy zdają sobie sprawę, że mogło być lepiej, ale i na to, co sobie wywalczyli na torze, narzekać nie mogą. We Wrocławiu absolutnie każda sytuacja na torze, każde okrążenie i każdy bieg mogą być decydujące. Dlatego tak bardzo Falubazy cieszyły się, gdy ich juniorzy zdobywali punkty kosztem seniorów Sparty. W przeciwnym obozie radowali się zaś z udanego powrotu do jazdy Vaclava Milika.

Czy podobny scenariusz jest możliwy także we Wrocławiu? Czy Michael Jepsen Jensen powtórzy fantastyczny występ sprzed tygodnia i zdobędzie 13 punktów? A może Maciej Janowski przekona nas, że 6 punktów na torze w Zielonej Górze to był przypadek? Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Otóż wrocławianie nie mieli możliwości korzystania przy W69 z rezerwy taktycznej. Jeśli Falubaz będzie zmuszony do wykorzystania takowej, to wydaje się, że jego liderzy są w stanie pomóc swojej drużynie.

W sezonie zasadniczym Sparta wygrała u siebie z Falubazem 49:41. Wrocławianie marzą o powtórce takiego wyniku w niedzielę. Dla gospodarzy czysty komplet wywalczył wówczas Tai Woffinden. Dobrze pojechali też Maciej Janowski i Maksym Drabik. Zawiodła tak zwana druga linia, a dziś przecież to największa siła Sparty. Seniorzy zielonogórscy byli bardziej zbilansowali, zdobyli od 5 d 11 oczek. Tylko czy można wyciągać z tego jakiekolwiek wnioski? Tamto spotkanie odbyło się prawie pięć miesięcy temu.

W drugiej parze Unia Leszno zmierzy się z Włókniarzem Częstochowa. Przypomnijmy, że pod Jasną Górą mistrzowie Polski wygrali 52:38. To zamyka dyskusję przed rewanżem. Nie żebyśmy odbierali marzenia Lwom, ale i oni już się pogodzili z tym, że czeka ich walka o brąz.

Autor - p.kucharski

Ostatnie posty